• Wpisów: 30
  • Średnio co: 45 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 09:45
  • Licznik odwiedzin: 3 048 / 1410 dni
 
boro3
 
*Violetta*
Leon nagle wstał postanowiłam kontynuować
-Co mam teraz zrobić?-Zapytałam szybko a on do mnie podszedł
-Porozmawiamy jak oni wyjdą...-Pokazał na kuchnie
-C-co?
-Violetta słyszałaś zgadzasz?-Złapał mnie za rękę i spojrzał mi w oczy
-Dobrze-Uśmiechnął się

images0YWKKPT5.jpg

*Francesca*
-I to cała historia Diego-Powiedziała rudo włosa
-Leon zostanie tatusiem drugi raz-Zaśmiał się Diego
Diego i Camila rozmawiają cały czas a ja się nie odzywam
-Co się dzieje skarbie?-Przytulił mnie Diego
-Nie...nic-Uśmiechnęłam się
-Francesca wiesz że mnie nie oszukasz-Wiem niestety
-Wiem Dieguś ale naprawdę nic się nie dzieje-Próbowałam go jakoś uspokoić
-Dobrze...Wracamy? Oni chyba powinni zostać sami
*Violetta*
Nasi przyjaciele wyszli zostałam sama z Leonem
-Chcesz aby nasz dzieci miały ojca prawda?-Leon chce się zmienić?
-Tak
-No to od dziś żyjemy na moich warunkach-Stwierdził-I nie możesz się nie zgodzić
-A-ale...-O co mu chodzi?????
-Wiesz że mam możliwość zabrać ci dzieci prawda?
-T-tak-Do czego on zmierza
-Ale też strasznie cię kocham-Wraca Leon którego znam
-Ja też cię kocham-Przytuliłam go a on mnie pocałował zaczęłam płakać
-Ej Violu-Leon wytarł moje łzy-Zgadzasz się na moją propozycję?-Odsunął mnie na chwilę od siebie
-Czyli mamy udawać że nic się nie stało?
-Można tak powiedzieć...
-Zgoda-Leon uśmiechnął się i znowu mocno mnie przytulił
-To ja jutro się wprowadzę-Pocałował mnie
-L-Leon nocujesz tutaj?
-Nie skarbie jutro przyjadę-złapał mnie za ręce i spojrzał mi w oczy...-Jutro rano dobrze?
-D-Dobrze-Przytuliłam go on podniósł moją głowę tak żebym mogła mu spojrzeć w oczy pocałował mnie
-Skarbie ja już idę
-Uhm
-Ej jutro rano przyjdę tak?
-T-tak-Boję się czy nie?
-Będę tęsknił-Przytulił mnie
-Ja też-Chyba to powinnam powiedział uśmiechnął się i wyszedł chyba trochę mi ulżyło od jutra zacznie się mistrzowskie przedstawienie w wykonaniu Verdasa
*Leon*
Następnego dnia od razu po śniadaniu wsiadłem do samochodu i pojechałem do naszego domu. Ona nie dała mi kluczy co za idiotka no ok... Muszę być miły dzwonię dzwonkiem
-Cześć-Pocałowałem Vilu szybko i wszedłem do domu
-Tatuś!!!-Tini rzuciła mi się w ramion przykucnąłem i mocno ją przytuliłem
-Cześć słońce tęskniłaś?
-I to bardzo tatusiu
-Tak?
-Tak!-Podszedłem do torby i wyciągnąłem z niej prezent dla Tini
-W takim razie mam coś dla ciebie-Dałem jej torebkę z misiem i lalką
-Dziękuje!
-Tini słonko pójdziesz na górę pobawić się zabawkami ja chcę zostać sam z mamą-Tini się skrzywiła proszę niech tylko nie robi problemów
-Tato chcę zostać z tobą-Przytuliła mnie a jak się oderwała znowu zacząłem
-Tini idź do pokoju-Starałem się być spokojny
-Nie
-Tini posłuchaj taty-Violetta się wtrąciła
-Ale mamo...-Viola już chciała się odezwać
-Violu nie wtrącaj się
-Ale Leon
-Violetta proszę cię
-Dobrze idę zadzwonić do Cami
-Zgoda
-Martina proszę cię nie denerwuj mnie i idź do pokoju...
-Ale tato
-Martina! Idź do pokoju!...
-D-Dobrze...-To dziecko mnie denerwuje  
Tini poszła a Viola weszła do salonu byłem zdenerwowany i musiałem się uspokoić
-Przepraszam cię Leon
-Za co mnie przepraszasz
-Za Tini i za to że się wtrącałam
-Ej Violu Tini to też moje dziecko
-
images609ZEE61.jpg

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego